szukaj nieruchomości

Typ nieruchomości

Lokalizacja

Liczba sypialni

Cena od

Cena do

Nr referencyjny

Kontakt Oferta
Strona główna

you can live
where the others
only dream about…

+34 699 15 88 77 +34 673 73 42 11
22/05/2019

Praca pośrednika nieruchomości (nasza) w Hiszpanii zza kulis

Praca pośrednika nieruchomości w Hiszpanii
Dzisiaj proponujemy Wam rzut oka za kulisy naszej pracy. Często ludziom nie znającym specyfiki pracy pośrednika / agenta obrotu nieruchomościami / maklera (różnie nas nazywają) wydaje się, że to łatwy i niebywale lukratywny zawód. Lukratywny bywa rzeczywiście, ale czy łatwy?

Krok pierwszy - zapoznanie

Pierwszy krok to oczywiście wizyta w nieruchomości, rozmowa z właścicielami, sprawdzenie dokumentacji – czasem już na tym etapie zaczynają się przysłowiowe schody, bo my, żeby móc zacząć zgodnie z prawem promować nieruchomość, musimy mieć kopie pewnych dokumentów, a niektórzy właściciele albo ich nie mają, albo niespecjalnie chcą udostępnić. Zakładając jednak, że mamy do czynienia z właścicielem przygotowanym do sprzedaży, przeglądamy i robimy kopie następujących dokumentów:

  •  „nota simple”, odpowiednik polskiego wypisu z Ksiąg Wieczystych, nie starsza niż 3 miesiące;
  •  „escritura de compra”, po polsku akt notarialny zakupu nieruchomości;
  •  „recibo de IBI”, potwierdzenie zapłaty podatku od nieruchomości;
  •  „recibo de basura”, potwierdzenie zapłaty podatku od wywozu śmieci;
  •  „recibo de comunidad”, potwierdzenie zapłaty czynszu do wspólnoty (jeśli jest);
  •  „certificado energetico”, czyli zaświadczenie o kategorii energetycznej przyznanej nieruchomości.

Wszystkie te dokumenty oraz umowa upoważniająca nas do sprzedaży podpisana przez właściciela figurującego w „nota simple” uprawniają nas do wystawienia nieruchomości na rynek.

Willa na sprzedaż Hiszpania

Krok drugi - “opakowanie” nieruchomości i sprzedaż

Kolejny etap to przygotowanie materiałów marketingowych: zdjęć, wizyty wirtualnej, filmu video i planów, których właściciele, szczególnie starszych nieruchomości, często nie mają.

Wykonanie zdjęć, wizyty wirtualnej oraz video zlecamy zwykle profesjonalnemu fotografowi, chociaż ostatnio coraz częściej zdjęcia i wizytę przygotowuje Klaudia, która dzielnie uczy się profesjonalnej fotografii na kursie fotograficznym i jej zdjęcia są coraz lepsze. Niedawno kupiłyśmy też specjalny sprzęt i software do przygotowywania wirtualnych spacerów po nieruchomości i jesteśmy zafascynowane możliwościami tej naszej nowej „zabawki”.

Sprzątanie i home staging

Zanim jednak przystąpimy do zdjęć, nieruchomość trzeba przygotować. Często robimy to my, bo właściciele nie mają na to czasu, albo po prostu ich nie ma, bo dom lub mieszkanie to nieruchomość wakacyjna, w której spędzają tylko kilka tygodni / miesięcy w roku. Przygotowanie nieruchomości do zdjęć to ważna sprawa. Mieszkanie lub dom powinny być posprzątane, rzeczy osobiste właścicieli pochowane – co jest czasem nieco kłopotliwe, szczególnie w nieruchomościach nadmiernie udekorowanych (żeby nie napisać zagraconych).

Jeśli właściciele pozostawiają nam wolną rękę, przed przystąpieniem do zdjęć do mieszkania wchodzi nasza ekipa sprzątająca, a my zaraz potem robimy szybki mini „home staging”: przestawiamy lub wynosimy niektóre meble, zabieramy lub przynosimy dekoracje, owoce czy świeże kwiaty. Wszystko po to, żeby pokazać nieruchomość w jej najlepszej odsłonie.

Unikamy za to zbyt szerokokątnych obiektywów, które zupełnie zaburzają poczucie przestrzeni na zdjęciach, nachalnego photoshop’a czy przekolorowanej wody w morzu i zbyt zielonej trawy. Zależy nam na pokazaniu zalet nieruchomości, ale nie chcemy przekłamywać rzeczywistości.

Home staging nieruchomości

Przygotowanie i wystawienie oferty sprzedaży

Kiedy zdjęcia i wszystkie inne materiały są gotowe, przygotowujemy opisy w dwóch językach i zamieszczamy wszystko na naszej stronie internetowej oraz w dwóch systemach typu network, którymi posługuje się tutaj większość biur obrotu nieruchomościami. Oferta sprzedaży nieruchomości zamieszczona w tych systemach dociera do ponad 500 agencji, więc jej widoczność, a przez to szanse na znalezienie kupca, zdecydowanie rosną.

Nie poprzestajemy jednak na systemach dla agencji nieruchomości. Zamieszczamy nasze oferty również na portalach Idealista.com i Morizon.pl, żeby dotrzeć do potencjalnych kupujących bezpośrednio.

Idealista.com - to największy i najbardziej znany portal w Hiszpanii oferujący, poza tysiącami ogłoszeń z rynku pierwotnego i wtórnego oraz bardzo sprawnymi wyszukiwarkami, informacje z rynku nieruchomości, statystyki i ciekawe artykuły, które często przeglądamy przygotowując, na przykład, nasze wpisy blogowe. Niedawno Idealista.com wprowadziła – obok wielu innych – również polską wersję językową, co wydatnie podniosło widoczność i statystyki portalu w Polsce.

Morizon.pl – tego portalu pewnie nie trzeba Wam przedstawiać. Zdecydowany lider na rynku nieruchomości polskich, jakiś czas temu Morizon wprowadził również dział nieruchomości zagranicznych, z czego skwapliwie skorzystałyśmy.  

Social media selling nieruchomości

Kolejny kanał sprzedażowy, który nabiera dla nas coraz większego znaczenia to media społecznościowe. Facebook, LinkedIn, Instagram, YouTube – korzystamy z możliwości każdego z nich. Często pokazujemy naszym subskrybentom i kontaktom krótkie filmy z nieruchomości do sprzedaży, zdjęcia widoków, detali, które nas ujęły, albo są dla danej nieruchomości bardzo charakterystyczne.

Staramy się również edukować naszych obecnych i przyszłych klientów oraz być źródłem rzetelnej wiedzy dla wszystkich tych, których rynki nieruchomości interesują. To dla Was są nasze artykuły przedstawiające fakty i dane z rynku nieruchomości w Hiszpanii. Zamieszczamy je na naszym blogu, profilach LinkedIn, a czasem w mediach ogólnodostępnych, kiedy dziennikarze piszący o rynku proszą nas o opinie eksperckie na temat różnych aspektów hiszpańskiego rynku nieruchomości. Linki do naszych artykułów oraz aktualnych nieruchomości do sprzedaży i wynajmu subskrybenci naszego newsletter’a dostają prosto do swoich skrzynek mailowych.

Open house

Kolejnym sposobem na przedstawienie nieruchomości szerszemu gremium jest tzw. „open house”, czyli prezentacja mieszkania czy domu współpracującym z nami agencjami obrotu nieruchomościami. Wybranego dnia pojawiamy się w nieruchomości wcześniej, przygotowujemy materiały jej dotyczące – to dla ducha, a dla ciała przekąski, coś słodkiego i napoje. Nasi koledzy pojawiają się w określonych godzinach i mają wtedy szansę obejrzeć mieszkanie „na żywo”, co dla szanującego się pośrednika jest sprawą kluczową, bo zupełnie inaczej pokazuje się klientowi kupującemu nieruchomość, którą się faktycznie widziało niż taką, którą zna się wyłącznie ze zdjęć.

Po dobrze przygotowanym „open house” następują wizyty potencjalnych kupujących w nieruchomości. Podczas tych wizyt, nawet jeśli klient kupujący nie jest nasz, czyli przychodzi z inną agencją, to my musimy znać odpowiedzi na wszystkie pytania odnośnie nieruchomości, okolicy i nie tylko. Jeśli szczęście jest po naszej stronie, potencjalny kupujący wyrzuca z siebie sakramentalne: „tak” i zaczyna się dla nas kolejny etap: negocjacje.

Krok trzeci - negocjacje

Tutaj nie negocjują między sobą bezpośrednio strony ewentualnej transakcji tylko reprezentujący ich pośrednicy. I czasem nie jest to łatwe, bo negocjacje potrafią zamienić się w znany nam wszystkich z dzieciństwa głuchy telefon. Żeby do tego nie dopuścić i zamknąć sprzedaż musimy czasem uświadomić niektórym naszym kolegom, że gramy do jednej bramki i że czasem warto zarobić mniej, ale zamknąć deal niż upierać się przy swojej cenie i nie zarobić nic.

Sprzedaż nieruchomości Hiszpania - Dream Property

Jak widzicie, przygotowanie nieruchomości do sprzedaży to pewien proces, który wymaga od nas sporego nakładu pracy i generuje koszty. Nasza rola nie polega – jak się niektórym osobom wydaje – na otwarciu drzwi i pokazaniu klientowi mieszkania lub domu, a potem wystawieniu faktury i pojawieniu się z nią u notariusza na podpisaniu aktu sprzedaży. Ten moment to dla nas wielki finał, ale nie zakończenie współpracy z naszym klientem. Teraz zaczyna się obsługa posprzedażna – ale to już temat na odrębny wpis.